• Wpisów: 61
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 20:14
  • Licznik odwiedzin: 10 433 / 1450 dni
 
a.gusienka.aa.93
 
Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć na co tracę czas w jesienne wieczory.
Na dworze zrobiło się zimno i ponuro, w domu też wcale nie lepiej. W takie dni uwielbiam chować się w swoim łóżku, pod cieplutką kołderką i zaczytywać się w jakiejś ciekawej książce lub oglądać na laptopie swoje ulubione seriale. I tak w ostatnich dniach przeczytałam bardzo, moim zdaniem, wzruszającą książkę. A mowa tu o:

Pewnego dnia.jpg


Książka ta, co typowe dla autorki, napisana jest z perspektywy dwóch osób. Jest to historia adoptoanej dziewczyny oraz jej biologicznej matki.
Kirby - 18-letnia dziewczyna postanawia odnaleźć swoją prawdziwą rodzinę. Pomimo, iż kocha ludzi którzy ją wychowali, to jednak czuje się ... hmm, obco między nimi. W pewien sposób nawet rodzina czasami daje jej to odczuć.
Dziewczyna pragnie dowiedzieć się kim naprawdę jest . Trudno jest mi powiedzieć co tak naprawdę czuła dziewczyna oraz jej matka ... Szczęście ? Strach ? Natłok myśli mieszał się ze sobą.
Z pewnością w końcu poczuć radość. Ostatecznie pozostały ze sobą w kontakcie i to dość dobrym. zaczęły się poznawać, rozmawiać szczerze ze sobą.
A co do Marienne - matki Kirby, jest zaskoczona jej wizytą. Nie wie jednak jak ma się przy niej zachować. Czuje się zagubiona.  Całe jej życie zmieniło się nagle o sto osiemdziesiąt stopni.  Skrywany prze tyle lat sekret nagle ujrzał światło dzienne. Musiała się wreszcie z tym zmierzyć. Postanawia jednak stawić temu wszystkiemu czoła, a nawet zdecydowała odnaleźć ojca swej córki. Z którym nie miała kontaktu odkąd dowiedziała się o ciąży. Jest to dla niej ogromnie trudne.
Gdy w końcu spotyka go po latach, przeżywa coś w rodzaju nawrotu dawnych uczuć ? Myślę, że to właśnie spotkanie z jej wielką, prawdziwą miłością sprawia, że zrywa z swoim obecnym narzeczonym.
Można jednak stwierdzić, że historia kończy się dobrze. Kirby odnalazła swoich rodziców. Utrzymuje z nimi dobre stosunki. Zdecydowała iść nawet na studia.
A co z jej biologicznymi rodzicami ? To już chyba pozostanie tajemnicą ...

A mój drugi pochłaniacz czasu to:

Nie z tego świata.jpg


Większość z Was na pewno słyszała o takim serialu jak "Nie Z Tego Świata". Jedni z was może go oglądają, drudzy tylko o nim słyszeli.
Są ludzie którzy kochają ten serial, i tacy którzy go nienawidzą. Ja zdecydowanie zaliczam się do tych pierwszych (i wcale to nie ma nic wspólnego z moją platoniczną miłością do jednego z bohaterów).
Serial ten poznałam kilka lat temu. Spodobał mi się. Widziałam wszystkie sezony.
Ludzie często narzekają, że serial jest już za bardzo naciągany. Ale z drugiej strony, mają przez kilkanaście sezonów pokazywać to samo ? Wszystkie seriale się przecież zmieniają. Są lepsze i gorsze odcinki, tak jak w innych serialach. Ile ludzi tyle opinii.
Osobiście lubię tematykę tego serialu. Mam swoje ulubione odcinki.
I tak podczas ostatnich wieczorów i weekendów oglądam ten serial od początku. Dalej wzbudza we mnie te same emocje. A nawet podoba mi się jeszcze bardziej. I wydaje mi się lepszy od tych wszystkich seriali dla nastolatków.
Ech, Dean Winchester rządzi ! :)

Dean.jpg


Czyż on nie jest śliczny i słodki ?

(Możecie się śmiać :D Czuję się jak nastolatka :P)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.