• Wpisów: 61
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 20:14
  • Licznik odwiedzin: 9 988 / 1150 dni
 
a.gusienka.aa.93
 
Witajcie!

Na temat mojej nieobecności i częstotliwości pisania, nie będę się wypowiadać. Przemilczmy to po prostu!

Nie mam się gdzie wygadać, wyżalić, więc w związku z tym pojawiam się tu!

Odkąd skończyłam szkołę, mam poczucie zmarnowanego czasu.
W moim życiu nie dzieje się kompletnie nic!!!
Z pracą nie ruszyło nic. Kompletnie nie ma nic do czego bym się nadawała (naprawdę, nie śmiejcie się, ale nie mam zamiaru być budowlańcem czy kierowcom tira). Mój region jest beznadziejny w kwestiach pracy.
Mojego A. ciągle nie ma. Rano jest w pracy, wieczorami gra imprezy. Z tych nudów zaczęłam nawet robić kursy internetowe i poprawiać swój angielski. Zagłębiam się znów z czytanie książek.
Lecz niestety w kwestii odchudzania, ćwiczeń nic kompletnie. I co jest najśmieszniejsze, mam ogromną motywację, nawet bardzo duże chęci ... ale nic więcej.
Nie wiem jak się ogarnąć do życia.

W przyszłym miesiącu mamy z A. szóstą rocznicę związku. Nawet się cieszyłam, myślałam żeby coś fajnego zorganizować ale po pewnym czasie stwierdziłam że to i tak nie ma sensu. No bo po co ? Mojemu kochanemu chłopakowi jest i tak wszystko jedno. Więc po co mam szukać pretekstu żeby spędzić razem jakoś fajnie czas ?
Ostatnio mam wrażenie, że jestem potrzebna tylko do sprzątania i robienia zakupów. Najlepiej żebym się w ogólnie nie odzywała, nic nie chciała ...

Brak mi ostatnio chęci do czegokolwiek ...
No to choć trochę się wyżaliłam. Od razu trochę lepiej człowiekowi.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

 
  •  
     
    może warto w takim razie przemyśleć ten związek..wiem, łatwo się mówi ale jestem troszkę starsza i niestety ale stwierdzam teraz, że nie warto inwestować w coś, co czujemy, że i tak nie ma sensu..